Baner

Slideshow Image 1 Slideshow Image 2 Slideshow Image 3 slideshow slideshow slideshow slideshow
"Przygoda szuka tylko tych, którzy pozwalają ponieść się jej w bezkresną i niewiadomą dal..." - Karol Waszkiewicz

niedziela, 13 listopada 2016

Bezimienny.



Penetrując okolice Łęknicy, całkiem przypadkiem natknąłem się w lesie  na coś, co na dłużej przykuło moją uwagę, a aparat fotograficzny poszedł w ruch. Dość rozległe ruiny o przedziwnej konstrukcji - dla mnie jest przedziwna, ale tego nie należy brać pod uwagę, ponieważ ja się nie znam. No właśnie... może jest wśród Was ktoś kto się zna. Jakiś inżynier, dla którego jedno spojrzenie wystarczy by odgadnąć co to było. Albo ktoś dobrze znający historię regionu. 
Byłbym "mądrzejszy" i sypał teraz informacjami z rękawa jak ZNAFCA, gdyby przy ruinach była jakaś informacja... ale nie było. Nie spotkałem też w pobliżu nikogo miejscowego - starsi na pewno wiedzą.
Z racji tego, że nic o tym obiekcie nie wiem (a chciałbym wiedzieć) nazwałem go bezimienny i postanowiłem Wam zaprezentować. Może rzeczywiście ktoś coś będzie wiedział...

Na straży ruin stoi taki zgrabny, jednoosobowy bunkierek. Świadczyć to może o tym, że bezimienny miał niegdyś znaczenie militarne. 

Szkielet na pierwszym planie do złudzenia przypomina kształtem konstrukcję chłodni kominowej. Z drugiej jednak strony, kominy takich chłodni mają zazwyczaj dużo, dużo większe rozmiary. Czyli...???

Ośmioboczną formę okala mur o takim samym kształcie z jeszcze bardziej tajemniczymi betonowymi słupami.


Wewnątrz betonowego "kręgu" są takie same słupy jak na zewnątrz, tylko nieco dłuższe - około metra wysokości.

Porządna niemiecka robota... Żelbetowa konstrukcja, ale nie tak znowu wielka czy gruba jak czasem się widzi, ani na milimetr nie poddała się rosnącemu drzewu - to drzewo zmuszone było się poddać, co widać dobitnie na załączonym obrazku.

   

 W bezpośrednim sąsiedztwie tajemniczego obiektu z pierwszych kilku zdjęć takie coś... Może to pozostałości po rurociągu doprowadzającym wodę - co znowu pasowałoby do hipotezy z chłodnią kominową.



Na koniec każdego wpisu standardowo dodaję formułkę: Treść była ciekawa ? Podziel się:  Tym razem treści nie ma żadnej, a jedynie moje (na pewno bzdurne) domysły i ilustrujące to zdjęcia. Jednak dzielenie się w dalszym ciągu jest jak najbardziej wskazane. Im więcej osób przeczyta o bezimiennym, tym większa szansa, że znajdzie się ktoś kto rozwieje nasze wątpliwości.   

3 komentarze:

  1. Hej są to ruiny sortowni, jeszcze nie doszedłem sortowni czego :)
    Swoją drogą fajna wycieczka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Im Februar 1914 hatte Lugknitz „eine Glashütte mit vier Öfen, eine Zweigniederlassung der Deutschen Ton- und Steinzeugwerke (Charlottenburg), ein Zweigwerk der Deutschen Steinzeugröhrenfabrik (Hoffmann-Bunzlau), zwei Dachstein- und Chamottefabriken, Ziegelein, zwei Tonwarenfabriken, eine Spezialfabrik für Ausziehtische und eine im Vollbetriebe stehende Kohlengrube.“[5]
    https://de.wikipedia.org/wiki/%C5%81%C4%99knica

    OdpowiedzUsuń
  3. Wedle mojej wiedzy to sa ruiny sortowni węgla brunatnego. Nie pamiętam już gdzie ale coś takiego wynalazłem kiedyś w necie.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarz :-)
Uwaga ! Na blogu działa spamowstrzymywacz (spam = linki do stron komercyjnych, komentarze typu "wspaniała stronka, zajrzyj na moją WWW", zaproszenia do udziału w konkursie itp.).