To problem tak powszechny obecnie, że śmiało można by uznać tę dolegliwość za chorobę XXI wieku. Na rowerowym forum, gdzie czasem coś tam się udzielam, regularnie pojawiają się tematy dotyczące bólu kolan. Tu już nie chodzi tylko o niemożność jazdy na rowerze. Kolana dają znać o sobie również przy wchodzeniu po schodach czy też wtedy kiedy musimy przez dłuższy czas przebywać w jednej i tej samej pozycji np: w samochodzie. Co robić ? Czy to oznacza koniec rowerowej pasji ? Czy czeka mnie wózek inwalidzki, albo będę chodził(a) o kulach ? Przecież mam dopiero 20 lat !!!
Spokojnie. Może nie jest aż tak źle.